|
Blog > Komentarze do wpisu
Magiczny Kuferek ma trzy lata!
![]() Sama nie mogę w to uwierzyć, ale Magiczny Kuferek świętował wczoraj trzecie urodziny. Pierwszy wpis opublikowałam 26 września 2006 o 15.41. Wprawdzie wyliczyłam wówczas inną godzinę, którą policzyłam dla założenia blogu, jednak gdzieś się zapodziała w starych bazach, które zaginęły w pomroce dziejów i do dziś przetrwała tylko godzina pierwszego wpisu. Uważam, że to właściwa opcja - w końcu pierwszy wpis jest jak pierwszy oddech! Horoskop Magicznego Kuferka jest całkiem interesujący, także dlatego, że niezbyt do mojego urodzeniowego - a przecież wydawałoby się, że miejsce twórczej ekspresji powinno mieć horoskop podobny do autora dzieła... Ja jestem solarnym Lwem z ascendentem w Wodniku, a w horoskopie Magicznego Kuferka Słońce znajduje się w Wadze, Księżyc w Skorpionie, a ascendent w Koziorożcu. Władca ascendentu, Saturn, w VII domu, władca MC, Pluton, w XI domu. Mocno obsadzone są domy I, VIII i IX, co rzeczywiście widać po moich tekstach. Są one przede wszystkim owocem poszukiwań i przemyśleń osobistych, wyrazem przeżyć i świadectwem badań i pracy nad rozwojem zarówno jako astrologa, jak i osobistym. Lubię w tym horoskopie szczególnie koniunkcję Księżyca i Jowisza na MC od strony IX domu w Skorpionie - wprawdzie jest nieco kapryśnym motorem postępu, jak to Księżyc w wodnym znaku, ale dzięki niemu blog żyje, ma się dobrze i trzyma poziom. Aż sama się czasem dziwię, ile kilobitów tekstu tu opublikowałam! Ta koniunkcja trafia w mojego natalnego Urana, również położonego na MC od strony IX domu i to jest piękny i mocny łącznik horoskopu Magicznego Kuferka z moim urodzeniowym, zapewniający nieustającą przyjemność i frajdę z dzielenia się swoimi uranicznymi przemysleniami ze światem na tym oto blogu. W Magicznym Kuferku znajdziecie m.in.: Horoskopy urodzeniowe:
Horoskopy wydarzeń:
Recenzje talii Tarota i innych kart do wróżenia:
Felietony ogólnomagiczne:
Plus drobiazgi, krótsze notki, ogłoszenia i bieżące sprawy. Po podsumowaniu doszłam do wniosku, że spokojnie starczyłoby na trzy grube książki! Zapraszam do lektury :) niedziela, 27 września 2009, dori7
TrackBack
|
|